 Pragniemy oszczędzać na wszystkim: na kosmetykach, produktach spożywczych, czy odzieży. Jednakże to, co uda nam się odłożyć w ten sposób, wydajemy na coraz większe rachunki za wodę i prąd. Możliwe, że wynika to z naszej niskiej świadomości proekologicznej. Musimy pamiętać, że w XXI wieku istnieje wiele sposobów na to, by móc zaprzestać nadmiernemu wykorzystywaniu zasobów naszych surowców.
Potrzeba tylko naszych dobrych chęci. Pierwszym krokiem w kierunku oszczędności jest zmiana złych nawyków, takich jak pozostawianie urządzeń elektrycznych w trybie czuwania, zamiast wyłączania. Gdybyśmy czynili tak z połową naszych sprzętów rocznie emitowalibyśmy do atmosfery 1mln ton CO2 mniej. Drugim sposobem na oszczędzanie jest wybieranie sprzętów AGD i RTV posiadających etykietę efektywności energetycznej. Świadczą o tym kolorowe paski od A do G (A oznacza najniższe zużycie energii). Dobrym sposobem na podratowanie naszego domowego budżetu jest liczenie kosztów. W tym celu można wejść na stronę: www.domwygodny.pl, gdzie znajdziemy kalkulator zużycia energii przez bojler elektryczny, czajnik elektryczny, komputer, piekarnik elektryczny, żelazko, itp. Kolejnym sposobem naszej oszczędności jest sensowne wykorzystywanie wody. Używając H2O pamiętajmy o: - nie zmywajmy w bieżącej wodzie, do płukania naczyń używajmy chłodniejszej wody, - załóżmy na kran perlator, który może ograniczyć zużycie wody od 15 do nawet 60 proc., - zrezygnujmy z baterii z dwoma kurkami (do gorącej i zimnej wody) na rzecz jednochwytowej z mieszaczem. W - porównaniu z tradycyjną, zmniejsza zużycie wody o 25 proc., - baterie bezdotykowe, choć drogie, to bardzo ekonomiczne, mogą ograniczyć zużycie wody od ok. 50-60 proc. - napowietrzasz założony na kran ogranicza zużycie wody o 40 proc., - na kąpiel w wannie potrzeba 100 litrów wody, na prysznic tylko 15.
Więcej: Dziennik |