Informacje
Polskie echo redukcji limitów
wtorek, 17 kwietnia 2007
ImagePo marcowej decyzji Komisji Europejskiej o przyznaniu Polsce na lata 2008–2012 prawa do rocznej emisji 208,5 mln ton CO2 zamiast postulowanych w projekcie Krajowego Planu Rozdziału Uprawnień do Emisji (KPRU 2) 284 mln ton przedstawiciele przemysłu są zaniepokojeni. Dotyczy to szczególnie energetyki, która jest największym biorcą uprawnień do handlu emisjami CO2. Ceny uprawnień do emisji będą rosły, a polskie firmy będą zmuszone je kupić albo ograniczyć produkcję.
 
– Decyzja Komisji o obcięciu Polsce limitu uprawnień do emisji o prawie 30 proc. nie bierze pod uwagę naszej rzeczywistości. Gdyby elektrownie miały mieć w taki samym stopniu obcięte uprawnienia jak Polska, to może spowodować wzrost cen energii o 7–8 zł za 1 MWh – ocenia Franciszek Pchełka, dyrektor techniczny Towarzystwa Gospodarczego Elektrownie Polskie.
 
Zgodnie ze wstępnie przyjętą przez krajowego administratora systemu handlu uprawnieniami do emisji metodologią podziału uprawnień do emisji na lata 2008–2012 elektrownie zawodowe dostałyby uprawnienia do emisji ok. 106,9 mln ton rocznie, czyli ok. 14,6 mln ton mniej niż wyniosła emisja w 2006 roku i prawie 32 mln ton mniej niż chciały. Podobny los jak Polskę spotkał wiele innych krajów, co grozi znacznym deficytem uprawnień do emisji w całej Unii.
 
– Z decyzji Komisji Europejskiej wynika, że w latach 2008–2012 w Unii będzie brakowało co roku uprawnień do emisji na ponad 150 mln ton dwutlenku węgla – mówi Maciej Wiśniewski, prezes zarządu spółki Consus, zajmującej się m.in. handlem uprawnieniami do emisji CO2 na paryskiej giełdzie Powernext.
 
– Sądzę, że na początku nowego okresu rozliczeniowego ceny uprawnień, teraz nie przekraczające 1 euro za tonę CO2, wzrosną do 16–18 euro i będą rosły. Niektóre prognozy mówią nawet o wzroście cen do 60 euro – dodaje.
W przypadku braku uprawnień niektóre branże mogą decydować się na ograniczenie produkcji.
 
Więcej: Gazeta Prawna