Informacje
O energii atomowej w Polsce
piątek, 23 marzec 2007
ImageTemat ten staje się ostatnio coraz głośniejszy. To bardzo dobrze, bo szeroka dyskusja o budowie pierwszej elektrowni atomowej na terenie Polski jest konieczna. Jednak owocna będzie tylko wtedy, gdy merytorycznych argumentów zarówno "za" jak i "przeciw" nie przesłonią spektakularne protesty i akcje różnego typu organizacji walczących o rozgłos w mediach. O energetyce jądrowej dyskutowali w środę naukowcy, menedżerowie i prawnicy na zorganizowanej przez Instytut Sobieskiego konferencji "Energia atomowa dla Polski".
 
Choć o budowie elektrowni jądrowej mówił już poprzedni rząd, to dla obecnych władz jest to jeden ze sztandarowych projektów. Zapewniał o tym m.in. wicepremier Ludwik Dorn. Zaś obecny na konferencji wiceminister gospodarki Piotr Naimski uznał, że temat ten wraz problemem modernizacji energetyki węglowej to najważniejsze kwestie, które trzeba rozstrzygnąć podczas planowania europejskiej strategii energetycznej.
 
Ale od dyskusji do wybudowania elektrowni droga jest bardzo daleka. - Projektowanie elektrowni trwa osiem lat, mniej więcej tyle samo budowa - mówił David Clarke z firmy doradczej PricewaterhouseCoopers. Jeśli więc polski rząd rzeczywiście chce, żeby budowa zaczęła się w 2013 r., a zakończyła w 2021, to faza projektowa powinna się już zaczynać, tym bardziej że trzeba będzie do projektu przekonać społeczeństwo. Wprawdzie według sondażu Pentora dla "Gazety Wyborczej" z 2006 r. 61 proc. Polaków popiera budowę elektrowni jądrowej. Jednak gdyby miała ona powstać w pobliżu - 48 proc. jest za, 41 przeciw. - Przekonywanie mieszkańców Sizewell w Wielkiej Brytanii trwało sześć lat - mówił Clarke.
 
Więcej: gazeta.pl